Wczasy w Grecji

Meteory

Pomiędzy łańcuchami gór Pindos i  Chasia, tam, gdzie spokojny  krajobraz thessalskiej równiny zaczyna się przeplatać pierwszymi wzniesieniami majestatycznych gór środkowej Grecji znajdują się Meteora.

Image
Olbrzymie, brunatne głazy wznoszą się pośród ostatnich pól thessalskiej ziemi, tworząc w ten sposób majestatyczny oraz dwóch gigantów.
Obraz to nieuchwytny w swojej potędze, zarówno pod względem  wymiarów jak i formy. Dziwny nastrój, pełen strachu,
podziwu I bojaźni, potrafi zawładnąć każdym, kto stanie pod głazami. Obraz ten potrafi uświadomić każdemu, czym
jest ludzkie życie i sama istota ludzka wobec nieskończoności wszechświata.
Nie napisano nigdy żadnej dziwnej historii o tym miejscu, nie ma o nim żadnej legendy, nawet mitologia omija je skrzętnie.
Nie napomknął  o nim w starożytności żaden grecki czy też obcy historyk. Każdy ślad istnienia tego miejsca ginie w mroku
minionych  stuleci. Dopiero tysiąc lat temu historia potraktowała to miejsce łaskawiej.

To wspaniałe, jedyne w swoim rodzaju na świecie zjawisko geologiczne ,było przedmiotem badań wielu greckich i zagranicznych uczonych. Żaden z nich jednak nie potrafił dać jasnej
 odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób powstały te potężne głazy. Najbliższa prawdy wydaje się być teoria niemieckiego geologa o nazwisku Philipson, który przybył do Grecji pod koniec minionego wieku. Według niego te olbrzymie głazy powstały poprzez naniesienie kamienistego materiału w delcie dużej rzeki uchodzącej całe miliony lat do głębokiego morza,wypełniającego dzisiejszą równinę thessalską.

Wody tego morza odpłynęły poprzez przesmyk w Tebach, aby połączyć się z wodami dzisiejszego morza Egejskiego. Od
tej pory różne zjawiska  geologiczne na przestrzeni wieków uformowały krajobraz Meteorów mniej więcej w dzisiejszej postaci.
W okresie trzeciorzędu  utworzone w okolicy gór Pindos fałdy skorupy ziemskiej spowodowały oddzielenie się tego terenu od reszty gór i utworzenie koryta rzeki Pionios.

Przyroda tego niedostepnego i dzikiego miejsca bardzo często na przestrzenie wieków udzielała schronienia mieszkańcom Thessali gdy obcy napadli na ich ojczyznę. Często miejsce to o  nieprzeniknionej atmosferze stawało się schronieniem dla ascetów, a potem i mnichów, którzy wyrzekając się dóbr świata doczesnego zaszywali się  tutaj. To właśnie tu, na szczycie tych głazów, pomimo wielu wyrzeczeń i strachu, czuli się bliżej Boga i czerpali siły do pracy nad doskonaleniem
samego siebie.

Asceci ci z początku w samotności modlili się w malutkich kapliczkach. Z czasem jednak zmuszeni byli do połączenia się i do stworzenia sekt aby w ten sposób wypełniać lepiej swoje chrześcijańskie obowiązki.

Nie wiadomo kiedy w Meteorach osiedlili  sie pierwsi samotnicy. Wszelkie wzmianki o życiu mnichów zamieszkujących ten teren dotyczą już okresu późniejszego, form zorganizowanych. Niektórzy znawcy okresu bizantyjskiego twierdzą, że pierwsze sekty zostały założone jeszcze w pierwszym tysiącleciu naszej ery. Inne źródła podają, ze pierwszym ascetą, który przybył  do Meteorów był niejaki Warnawas, który w latach 950-970 założył sektę Ducha Świętego. Następnie ok. 1020 r. n.e. niejaki Andronikos z Krety założył sektę Przemienienia, a w 1160 r. została założona sekta Stagon czy Dhupiani. Po mniej więcej dwustu latach asceta Warlaam założył zakon Trzech Biskupów i Wszystkich Świętych. Dopiero potem nieznani mnisi założyli zakony Świętej Trójcy, Św. Stefana, Ipapandis, Rusana i Arsana, Św. Georgiosa Mandilasa, Św. Nikolaosa Anapafsasa, Panny Świętej z Mikanis, Św. Teodorów św. Nikolaosa Bandowasa, św. Apostołów, św. Grigoriosa, św. Antonisa, Wszechmogącego, Zakonu Świętego, Zwiastowania, Zakonu Jej Wysokości lub Kaligrafów, Modesta, Alisei, apostoła Piotra, św. Dimitrisa, Kallistrata, Archaniołów, loannisa Bunilasa.

To małe państewko z czasem zostało świetnie zorganizowane i wzmocnione dzięki darowiznom i przywilejom wielu bogatych chrześcijan i zaczęło skupiać coraz więcej mnichów i ascetów. Okres rozkwitu trwał aż do XVII w., który można nazwać Złotym Wiekiem w historii Meteorów. Lata późniejsze przyniosły powolny upadek. Dziś czynne są tylko klasztory Przemienienia, Warlaama. św. Nikolaosa Anapafsasa,Rusana, Trójcy Świętej, św. Stefana, jak i co poniektóre części innych klasztorów. Pozostałe klasztory dziś już nie istnieją.

Krajobraz Meteorów budzi uczucie strachu, bojaźni. Nasuwa obraz walki, jaką toczy dusza ascety z wyrzeczeniem i z niebezpieczeństwem, po to, aby osiągnąć formę idealną.
Resztki dawnej potęgi, która była u swego szczytu 500 lat temu, t.j. trzy klasztory: Warlaama , Przemienienia i św. Nikolaosa  są mocną podporą tradycji chrześcijańskich, żywych po dziś dzień.


Początkowo asceci dostawali się na  szczyty wzgórz za pomocą specjalnych   rusztowań,   przymocowanych  do kołków wbitych w szczeliny skał. Później rusztowania te zostały zastąpione przez olbrzymie sznurowe drabiny kołyszące się w powietrzu       
co przyprawiało wychodzących na skały o zawrót głowy. Ci, którzy nie mogli zdobyć się na odwagę, aby tą  drogą dotrzeć do szczytu, wciągani byli za pomocą specjalnych siec.  Na to, aby za pomocą sieci dostać się do celu, potrzeba było pól godziny, i niewątpliwie było to półgodziny wypełnionej   strachem   i   niepewnością. Zimny pot oblewał zamkniętego w sieci człowieka, gdy ta odrywała się od ziemi i zaczynała kołysać się w powietrzu. Słychać było tylko dźwięk obracanej szpuli, na którą nawijano powoli sznur. Sznur, który był jedyną nicią łączącą z celem, ale który zarazem w każdej chwili urywając się mógł przynieść śmierć.
W1922 r. wykuto w skałach schody i każdy, kto dziś odwiedzi to miejsce, może bezpiecznie dostać się na szczyt. Sieć jest dziś wykorzystywana tylko w celu zaopatrzenia klasztorów w żywność i inne niezbędne do Życia artykuły.

KLASZTOR WARLAAMA
Około roku 1350 mnich Warlaam, który najprawdopodobniej jako pierwszy osiedlił się w Meteorach, zbudował maty kościółek Trzech Biskupów i kilka cel. Po jego śmierci zabudowania te uległy zniszczeniu. W 1518, czyli mniej więcej po dwustu latach, przybyli na to samo miejsce bracia Nektarios i Theofanis, synowie szlacheckiego rodu Apsaradów z miasta Joannina. To właśnie oni zbudowali na ruinach starych zabudowań poszatkowo kaplicę Trzech Biskupów, a potem kaplicę Wszystkich Świętych i Zwiastowania. Kaplica Wszystkich Świętych została wzniesiona zgodnie z zasadami architektury, obowiązującymi w Agion Oros. Zbudowana jest ona na kształt krzyża i posiada dwie charakterystyczne kopuły nawy głównej i bocznej. W 1548 artysta kreteński Frankos Katelanos wykonał ołtarz i pokrył malowidłami ściany nawy głównej, a w 1566 r. Georgios, duchowny z Teb, udekorował nawę boczną.
W1627 r. kaplica Trzech Biskupów została odnowiona, a ściany jej pokryte zostały malowidłami przez mnichów Kiryłłe i Stergiosa w 1637 r.
W skarbcu klasztornym znajdują się szczątki wielu świętych, a oprócz nich szereg cennych przedmiotów, należących do klasztoru, wśród których odnaleźć można ornaty, różne naczynia, żelazny pas należący niegdyś do założycieli klasztoru, wyszywane złotem epitafium, rękopisy na pergaminie i bogata biblioteka.

Image



KLASZTOR PRZEMIENIENIA
Klasztor Przemienienia jest zbudowany na najwyższym ze wzgórz w Meteorach. Wzgórze to ma wysokość bezwzględną 613 m, a względną, mierzoną od koryta rzeki Pinios, 475.
Pierwszy na wzgórzu tym zamieszkał pustelnik z Agion Oros, Athanasios. To własnie on, gdy dotarł na szczyt, pod oszałamiającym wrażeniem, jakie sprawił na nim widok, rozlegający się u jego stóp, nazwał  to miejsce "Meteorem".
Na wzgórzu tym stoją cztery kościoły zbudowane w różnych okresach:
a) św. Athanasiosa
b) św. Konstantyna i Eleni (1789)
c) Zwiastowania (1600)
d) Przemienienia Zbawiciela, który jest największym i najstarszym kościołem w całych Meteorach.
Został on zbudowany w 1380 r. przez pierwszego mieszkańca najwyższego w Meteorach wzgórza, przez Athanasiosa, a odnowiony i uzupełniony przez mnichów: loasafa w latach 1387-1388 i Symeona w latach 1541-1542. Charakterystyczna dla tej budowli jest duża kopuła nawy głównej w kształcie dwunastokąta i druga, znacznie mniejsza, nad miejscem ołtarzowym. Jest to majestatyczna, potężna budowla ze wspaniałym, rzeźbionym w drewnie i pozłacanym ikonostasem i niemniej ciekawym, również drewnianym, pełnym ozdób z masy perłowej tronie igumena. Misterne freski na ścianach Klasztoru Przemienienia pochodzą z XV w.
Skarbiec klasztorny pełen jest ciekawych, bezcennych przedmiotów. Przechowywane są tu w srebrnych szkatułach czaszki założycieli klasztoru, św. Athanasiosa i loasafa, szczątki innych świętych, zdobiona złotem mitra pierwszego igumena klasztoru, wyszywana złotem i zdobiona perłami szata Paleologa loasafa, złoty puchar jednego z założycieli, Katakuzinosa, wspaniały drewniany krzyż z wyrzeźbionymi scenami ze Starego i z Nowego Testamentu, mikroskopijne dziefo mnicha Daniila Meteoryty, będące efektem dwunastu lat pracy i oglądane tylko przez szkło powiększające, niezliczona ilość srebrnych naczyń i bogate zbiory biblioteki liczące ponad pięćset tomów starych ksiąg.
Do klasztoru przemienienia dostawano się bądź to korzystając ze sznurowej drabiny, bądź też z sieci. W późniejszych latach wykuto schody i ciemne korytarzyki w skalach. Dziś każdy może bezpiecznie dostać się na szczyt wzgórza.



KLASZTOR  RUSANA
Na szczycie stromej skały wznoszącej się samotnie między klasztorem Warlaama i klasztorem św. Trójcy, zbudowany został klasztor Rusana.
Spacerując u podnóża tego potężnego głazu wokół jego trzech ciemnych, niedostępnych ścian, każdego ogarnia uczucie przerażenia.
Do 1897 r. dostać się na szczyt tej skały można było tylko za pomocą sznurowej drabiny od strony wschodniego zbocza, bardziej łagodnego niż pozostałe. Później zbocze to zostało połączone za pomocą dwóch drewnianych mostów z przeciwległym wzgórzem. Dziś za pomocą specjalnej konstrukcji zbudowanej w 1930 r, można bardzo łatwo dostać się na szczyt.
Nazwa klasztoru pochodzi najprawdopodobniej od imienia jego założyciela, Rusana. Żadna wzmianka w księgach nie potwierdza jednak tej wersji. W starych tekstach istnieją wzmianki o tym, ze klasztor został założony w 1380 r. przez mnichów Nikodema i Benedykta. Po 165 latach, około 1545 r. budowla ta została odnowiona i powiększona przez mnichów Maksyma i loasafa z Joannina.
Wspaniały kościół klasztorny zbudowany jest w stylu bizantyjskim i nosi imię Przemienienia Pańskiego. Jest on wysoko sklepiony, a ściany jego pokryte są cennymi freskami. Wiele z nich, pomimo upływu czterystu lat, utrzymanych jest w idealnym stanie.

Image




KLASZTOR TRóJCY ŚWIęTEJ
Obraz to niezrównany, jakże piękny i malowniczy. Pierwsza rzuca się w oczy potężna skata z klasztorem Trójcy Świętej na swym szczycie. Gdzieś w głębi, u jej podnóży, płynie rzeka Pinios, a w dali strome, zielone szczyty gór Pindos wrzynają się w błękitną gładź nieba.
Widok, jaki rozlega się ze szczytu jest niepowtarzalny. Przerażenie i zachwyt zarazem zapanuje nad każdym, kto stojąc na skraju przepaści ogarnia swym wzrokiem całą równinę Thessalii, ginącą gdzieś w mglistej dali południa. Na horyzoncie widać cały łańcuch górski Agrafa kończący się po przeciwległej stronie szczytem Koziakas. Stojąc na szczycie wzgórza Trójcy Świętej, mając przed sobą czterystu metrową przepaść i patrząc z góry na mikroskopijne  tej odległości domki Kalabaki, każdy czuje się jak zawieszony w próżni, jak meteor.
Obraz ten, dziwny a zarazem wspaniały, zdolny jest wprowadzić człowieka w stan ekstazy, wzbudzić w nim zachwyt.
Nie wiadomo kiedy dokładnie został założony klasztor Trójcy Świętej. Jak wynika z niektórych źródeł został on zbudowany najprawdopodobniej w latach 1458-1476 n.e. Przypuszcza się, iż założycielem klasztoru był mnich Dometios, nie jest to jednak udokumentowane.
Sam kosciół zbudowany jest w stylu bizantyjskim, na kształt krzyża. Posiada on dwie kolumny i nisko sklepioną kopułę. Ściany jego pokryte są cennymi freskami z 1692 r. oraz obrazami z okresu późniejszego.
Na szczycie wzgórza, na lewo od wejścia do klasztoru, znajduje się drugi, malutki kościółek -wyżłobiony w skale. Być może dawniej, cichy i odosobniony, stanowił miejsce rozmyślań ascetów, a potem dopiero zostałprzemieniony w kościół. Posiada on charakterystyczną kopułę i freski, które są dziełem mnichów Damaskinosa, Iona i Arsenisa.

Image


KLASZTOR św.STEFANA

Najbardziej wysunięta na południe część Meteorów stanowi wzgórze z klasztorem św. Stefana. Połączone jest ono z przeciwległym zboczem za pomocą mostu, niegdyś zwodzonego, o długości ośmiu metrów.
Wspinając się po łagodnym stoku, zawsze można było łatwo dostać się na szczyt tego wzgórza. Dlatego było ono zamieszkane już od 1200 r.n.e.
Kompleks klasztorny posiada dwa kościoły: starszy, św. Stefana i nowszy, św. Haralambosa. Kościół św. Stefana najprawdopodobniej został zbudowany przez mnicha leremiasa w 1300 r. Jest to niewielka budowla o drewnianym dachu i nawie. Ściany kościoła pokryte są wspaniałymi freskami, które uległy dewastacji ze strony niejednokrotnie brutalnych najeźdźców.
Nowszy kościół, pod wezwaniem św. Haralambosa, został zbudowany przez ojców Theofanisa i Ambroziosa w 1798 r. Jest to olbrzymia budowla o trzech kopułach. Środkowa a zarazem największa kopuła pokryta jest od wewnątrz malowidłem przedstawiającym Jezusa i Trzech Ewangelistów. Kościół ten posiada bezcenny drewniany ikonostas, drewnianą i pięknie rzeźbioną kryptę.
Klasztor św. Stefana był najbogatszym z klasztorów w Meteorach. W 1333 r. zamieszkał w nim na pewien czas władca Bizancjum Andronikos III Paleologos. Roztoczył on mecenat nad klasztorem i od tego czasu posypały się liczne darowizny zarówno w formie pieniędzy jak i olbrzymich połaci ziemi. Klasztor św. Stefana zaczęto nazywać klasztorem królewsko -patriarchalnym.
Skarbiec klasztorny był zawsze pełen cennych przedmiotów. Dziś znajdują sie w nim szczątki świętych umieszczone w srebrnych szkatułach, księga liturgiczna zdobiona kolorowymi obrazkami, wyszywane złotem narękawniki biskupa Dimitriosa Gawriiła, zdobiony złotem pas z 1778 r. i inne cenne przedmioty.




KLASZTOR św.NIKOLAOSA ANAPAFSASA
Na zachód od klasztorów Przemienienia i Warlaama położony jest klasztor św. Nikolaosa Anapafsasa. Został on wybudowany na szczycie olbrzymiego wichrowego wzgórza, które jako pierwsze rzuca się w oczy każdemu, kto wjeżdża do Meteorów. Być może dlatego to właśnie ten klasztor robi tak wielkie wrażenie na zwiedzających.
Klasztor został zbudowany przez metropolitę Larisy, Dionizosa, w 1527 r. Ściany jego pokryte są wspaniałymi freskami z okresu pobizantyjskiego, będącymi dziełem Theofanisa, mnicha z  Krety. Czas nie obszedł się jednak łaskawie z dziełem tego artysty. Na liczne zniszczenia wpłynął tez fakt,że  klasztor był przez lata niezamieszkany. Przeprowadzona ostatnio odnowa całego budynku zapobiegła jego ostatecznej ruinie.
Z dala od spraw codziennych, na szczytach stromych wzgórz, służących później jako odosobnienie, miejsce ascezy a nawet więzienie dla grzesznych mnichów, na wysokości przyprawiającej o zawrót głowy, gdzie słychać tylko odgłosy orłów, ubodzy pustelnicy, wyrzekłszy się wszelkich dóbr i przyjemności tego świata, modlili się dzień i noc o pokój dla swej duszy na tamtym świecie. Iluż z nich pozostawiło swoje ostatnie tchnienie właśnie tu, z dala od ludzi, w zapomnieniu.




KASTRAKI
Nieśmiało, pośród olbrzymich skał Meteorów, wyganiają się domki malutkiej wioski Kastraki. Jest to jedyna wioska, która odważyła się stanąć u podnóża tych kolosów. Dziwne uczucie ogarnia każdego, kto patrzy na olbrzymie skały wznoszące się nad dachami domów. I trudno zdecydować, czy stanowią one niebezpieczeństwo dla małych domków, czy też stoją tam po to, aby je przed czymś uchronić.
Jasne promienie wschodzącego słońca i nikła tu zieleń łagodzą dziki, niedostępny i posępny krajobraz Meteorów. Jutrzenka już zawitała w skalnych przesmykach, wieś budzi się do życia, rolnicy zaczynają nowy, pełen znoju dzień.
Nastrój ten, nieuchwytny i pełen poezji, ogarnie każdego kto tu przybędzie.




KALABAKA
Stara świątynia Episkopatu w Kalabace poświęcona jest zaśnięciu Matki Boskiej. Została ona zbudowana w II w. n.e. i zachowana jest w świetnym stanie. Budowla ta była niejednokrotnie odnawiana, wiele części zostało dobudowanych w późniejszym czasie. Ciekawostkę stanowi kamienna ambona stojąca pośrodku prezbiterium.
Na skraju równiny thessalskiej, u stóp olbrzymich głazów, leży Kalbaka. Tutaj tory kolejowe nagle się zrywają, ale asfaltowa wstęga szosy wspina się dalej po pierwszych wzniesieniach gór Pindos i prowadzi aż  Joannina.
Ekskluzywne hotele gościnnie zapraszają rzesze turystów, przybywających tu po to, aby podziwiać wspaniały krajobraz Meteorów i aby zmówić swoją modlitwę.

 Image

 

http://www.wczasy-grecja.com Źródło: "Grecja historia, sztuka, folklor, wędrówki" wydawnictwo TOUBI'S żłobki Mokotów nurkowanie Egipt mieszkania na sprzedaż Warszawa System reklamy i pozycjonowania - Test